Paulina Mizińska, AudioBook.pl
|
|
Autor: |
Agnieszka Szczepańska, Katarzyna Gacek |
| Tytuł: |
„Zielony trabant” |
| Czyta: |
Elżbieta Kijowska
|
| Czas: |
9 godz. 49 min
|
| Nośnik: |
1 CD MP3 |
|
Wydawca: |
Biblioteka Akustyczna
|
|
Posłuchaj fragmentu
|
– Podobał Ci się kryminał, który ostatnio czytałaś? – Kryminał?... przepraszam nie miałam nic takiego w rękach.
Będąc miłośniczką książek kryminalnych, postanowiłam po raz kolejny dać szansę polskim pisarzom, a nawet pisarkom. Jedyną kryminotwórczynią, którą bardzo lubię, jest Joanna Chmielewska, jednak przede wszystkim za poczucie humoru i niesamowity klimat PRL-u, a nie ze względu na wątki sensacyjne. Przeczytawszy kilka pozytywnych opinii na stronach internetowych i recenzji w gazetach, skusiłam się sięgnąć po audiobook autorstwa dwóch pań pod enigmatycznym tytułem Zielony trabant.
O tym, jak zgubne są reklamy, opisy na produktach czy zachwalanie przez producentów, wie chyba każdy z nas, tak jak każdy z nas bezustannie się na to nabiera. Niestety, nie zaliczam się do wyjątków, które potwierdzają regułę. Po tym, jak pełna entuzjazmu i ochoty zaczęłam słuchać, mój zapał powoli zaczął blednąć, aż w końcu zniknął, albo stał się przeźroczysty. Co kto woli.
Zdecydowanie książki nie można nazwać kryminałem, a obok powieści Chmielewskiej też ona nie leżała. Jeżeli miałabym ją zamknąć w szufladzie z podobną jej literaturą, byłaby to Grochola, Szwaja czy też Kalicińska, które działają na mnie jak płachta na byka.
Zacznę od pomysłu na książkę. W skrócie: Lidka, rzucona przez wspaniałego mężczyznę, który ją zdradzał (dostrzega ktoś paradoks?), dostaje w spadku pensjonat. Wraz z siostrą, współwłaścicielką posiadłości i energiczną przyjaciółką decydują się postawić podupadły hotel na nogi. Ratowanie pensjonatu ma przede wszystkim zadanie terapeutycznie: Lidka zapomni o nieudanym małżeństwie i przestanie być zależna od despotycznej matki, a Jagoda, jej przyjaciółka wprowadzi się po to, by odpocząć od męczących teściów. Oczywiście główne bohaterki napotykają na tony kłopotów, których nie są w stanie same pokonać, załamują się kilkakrotnie, chcą zrezygnować ze wszystkiego kilkanaście razy. Jednakże dzięki wzajemnemu wsparciu zdołają popchać tez wózek pod górę. Ach, byłabym zapomniała – motyw kryminalny to poboczny wątek, który pod koniec książki łączy się z pierwszym, tym obyczajowym, i jest nudny, do tego nieistotny jak kurtki zimowe szyte dla mieszkańców Etiopii...
Nudnej głównej bohaterce brak kolorytu, bystrości – jest jedną z tych postaci, którą można obrazić, obrzucić błotem, a ona jeszcze za to przeprosi. Nie mówię, że każda pierwszoplanowa bohaterka powinna tryskać wigorem, odznaczać się nieprzeciętną inteligencją i być idealnym przykładem asertywności, ale... coś powinna mieć, cokolwiek! Szara myszka z wyglądu i z charakteru się nie zmienia, mimo że lektorka stara się wlać w Lidkę choć troszkę życia. Jedyną przyjemną i ciekawą rzeczą w tym audiobooku jest, niestety, samo opakowanie (dlatego nie warto oceniać po wyglądzie).
Muszę nadmienić, że podobny motyw – podupadły pensjonacik i zraniona przez niewiernego narzeczonego właścicielka, próbująca zmienić swoje życie poprzez prowadzenie hotelu – miał miejsce całkiem niedawno. Zdjęty już z anteny Pensjonat pod różą wydaje się być oczywistym natchnieniem autorek Zielonego trabanta. Słuchanie powieści bez pomysłu, bez akcji i bez dobrej fabuły bolało i wiem, że już nigdy nie sięgnę po powieść Szczepańskiej i Gacek.
Rozpuszczona przez panią Christie pana Mankella, Chestertona czy też Krajewskiego spodziewałam się... czegoś (tj. prawdziwego kryminału), a dostałam figę z makiem. Został mi tylko ból głowy i krótkotrwała, mam nadzieję, niechęć do duetów pisarskich.
| Fabuła |
1 |
| Interpretacja |
3 |
| Efekty specjalne |
|
| Grafika i estetyka opakowania |
4 |
| Jakość techniczna nagrania |
4 |
| Ogólne wrażenie |
1 |
|