Paulina Maria „Lorelay” Szymborska-Karcz, Efantastyka.pl
 |
Autor: |
Wanda Chotomska
|
| Tytuł: |
„Legendy polskie”
|
| Czyta: |
Wiktor Zborowski
|
| Czas: |
2 godz. 25 min
|
| Nośnik: |
1 CD MP3
|
|
Wydawca: |
Aleksandria |
|
Posłuchaj fragmentu
|
Nie ma nic bardziej magicznego niż legendy. Najlepsze są te najbliższe, swojskie, rodzime. Mówią o świecie, który doskonale znamy, przedstawiają jego fascynującą historię w sposób niezwykły, pełen mistycznego piękna. Pokazują, że historia własnych przodków wciąż może zadziwiać i oczarowywać współczesnego człowieka. Co więcej, urzekają nieporównywalnie bardziej niż jakiekolwiek, choćby i najpiękniejsze, opowieści o zmyślonych krainach, które nigdy nie istniały i w których to historiach nie uświadczymy nawet nikłego ziarna prawdy.
Legendy ojczystych ziem i rodzimych plemion są pomostem między dwoma światami – realnym i fantastycznym. Dzięki nim, przytłoczony nowoczesnością i szarością dnia codziennego, człowiek nie musi uciekać w wyimaginowane nibylandie. Legendy owe mówią przecież: "To twój własny świat, prawdziwy, ten, w którym i ty żyjesz. To on był kiedyś inny – bardziej magiczny i pełen cudów. To twoja przeszłość. To twoi przodkowie byli największymi, mitycznymi bohaterami. Nie szukaj daleko tego, z czego sam wyrastasz". Uwierzyć im i dać się porwać jest bardzo łatwo, jeśli tylko są przedstawione w odpowiedni sposób.
Wanda Chotomska posiadła właśnie ten osobliwy i rzadki dar przekazywania legend tak, jak powinny zostać opowiedziane. Potrafi wydobyć z nich tę jedyną w swoim rodzaju urokliwą magię. Spod jej pióra wyłania się realny, a jednocześnie niesamowity świat, który można określić tylko dwoma słowami: "prawdziwie słowiański". Autorka opisuje go przepiękną, przeczystą polszczyzną – tak czarowną, że nie trzeba być znawcą języka, by ją docenić; jednocześnie tak prostą, że rozumieją ją nawet małe dzieci. To właśnie dla nich jest adresowana. Świadczy o tym informacja zamieszczona na okładce: "Lektura dla klas I–III szkoły podstawowej". Sama grafika – nie urzekająca wprawdzie dorosłego odbiorcy – na dzieciach robi pozytywne wrażenie. Treść natomiast okazuje się wprost idealnie uniwersalna. Jednakowo silne wrażenie zrobiła na mnie – osobie w wieku dojrzałym – jak i na maluchach, które wraz ze mną jej wysłuchały: sześcioletniej dziewczynce i zaledwie trzyletnim chłopcu. Wszyscy troje byliśmy tak samo zachwyceni. "Legendy polskie" Wandy Chotomskiej są więc doskonałą lekturą dla całych rodzin, a ich wspólne słuchanie to bardzo dobry sposób na spędzenie czasu i przeżycie chwil niezapomnianych zarówno dla dzieci, jak i rodziców.
Kocham książki od zawsze i dotąd uznawałam je wyłącznie na papierze. Legendy są jednak gatunkiem nietypowym i wyjątkowym. One wręcz powinny być słuchane. Na tym właśnie polega znaczna część ich uroku. Zupełnie inaczej odbiera się je, czytając w ciszy samemu sobie, szybko i nie zawsze tak uważnie, jakby się chciało, śledząc wzrokiem litery, inaczej zaś wsłuchując się w słowa wypowiadane głosem innej osoby. Słuchanie pozwala naprawdę przenieść się w mistyczny świat, dawnych Słowian czy średniowiecznych grodów, zatopić w nim, stać się na chwilę jego częścią. Czym zresztą jest legenda? Pierwotnie każda z nich była przecież przekazywana właśnie w ten sposób – ustny, nie pisemny. Wszystkie przedstawione na płycie historie znałam już wcześniej niemal na pamięć. Czytałam je wielokrotnie w dzieciństwie i później już w dorosłym życiu. Pierwszy raz jednak słuchałam. Wrażenia okazały się absolutnie nieporównywalne. Ja – nowoczesna, samodzielna kobieta XXI wieku – mogłam poczuć się jak mała dziewczynka z dawnych dni, odziana w zgrzebne giezło, skulona przy płonącym ogniu, wsłuchana w opowieści snute przez okolicznego bajarza.
Bardzo lubię głos Wiktora Zborowskiego, cenię go też jako aktora. Jednak wybór lektora uważam za bardzo trafny nie tylko dlatego. Przede wszystkim doskonale pasuje on do klimatu legend. W trakcie narracji głos aktora brzmiał uspokajająco, "po ojcowsku", gdy jednak wypowiadał słowa starego kapłana czy też któregoś ze słowiańskich bogów lub mitycznych stworzeń, jego głos stawał się donośny, mocny i dudniący, przyprawiał o gęsią skórkę. Na sam dźwięk imienia Świętowita, wymawianego przez lektora, mimowolnie odczuwałam jego potęgę.
Dodatkowym atutem były efekty dźwiękowe – idealnie dobrane, wyraźne i brzmiące bardzo autentycznie. Rżenie koni, plusk wody, szum wiatru, echo, nawoływania przekupniów na krakowskim targu... Wszystko to potęgowało wrażenia i przydawało im realności. Powiew prawdziwej historii wprowadziły natomiast cytaty z kroniki Galla Anonima, którym towarzyszyła piękna średniowieczna muzyka.
"Legendy polskie" Wandy Chotomskiej w wersji audio z czystym sumieniem mogę polecić każdemu. Należą do tych nielicznych ponadczasowych opowieści, które nigdy się nie starzeją, a jednocześnie nie zmieniają wraz z otaczającym światem. Są wciąż tak samo magiczne i aktualne jak sto, a nawet tysiąc lat temu, gdy opowiadali je swoim dzieciom i wnukom nasi przodkowie. Dzisiejsi rodzice i dziadkowie także powinni zadbać o to, by ich potomstwo mogło poznać polskie legendy, i zrobić wszystko, by zaszczepić w małych sercach (a także własnych!) miłość i szacunek do niezwykłych historii z dawnych wieków. Świat musi biec do przodu swoim rytmem, jednak rodzime legendy nigdy nie powinny zostać zapomniane.
|