Tomasz Rabsztyn, AudioBook.pl
 |
Autor: |
Aleksandra Marinina
|
| Tytuł: |
"Czarna Lista"
|
| Czyta: |
Roch Siemianowski
|
| Czas: |
10 godz. 10 min |
| Nośnik: |
1 CD MP3 |
|
Wydawca: |
Biblioteka Akustyczna
|
|
Posłuchaj fragmentu
|
Aleksandra Marinina napisała już tyle cenionych kryminałów, iż właściwie w ciemno można założyć, że każdy kolejny będzie trzymał określony poziom, a już na pewno — że znajdzie amatorów i świetnie się sprzeda. "Czarna lista" nie jest zresztą książką nową, u nas wprawdzie ukazała się niedawno, lecz powieść ma już piętnaście lat. Od razu trzeba wspomnieć, że nie występuje w niej akurat słynna bohaterka wykreowana przez pisarkę, Anastazja Kamieńska.
Pozostałe elementy charakterystyczne dla cyklu o Kamieńskiej powinny być jednak w miarę podobne, dlatego abstrahując zupełnie od innych książek autorki, możemy przyjrzeć się "Czarnej liście" jako dziełu wprawdzie zupełnie niezależnemu, lecz i zarazem takiemu, w którym można doszukiwać się tajemnicy fenomenu popularności Marininy.
Pierwsze zetknięcie z książką może zniechęcić wielbicieli kryminałów, i to pomimo bardzo dobrego, przyjemnego głosu aktora Rocha Siemianowskiego, jakoś wyjątkowo pasującego do głównego bohatera, Władisława Stasowa. Lektor nie stara się na siłę zrobić ze swojej postaci „męskiego typa”, jakiego często spotykamy w tym gatunku. Tyle że to także radykalnych miłośników kryminałów może zniechęcić, Stasow wydaje się bowiem jakiś nijaki, tak jak trochę nijaka wydaje się sama fabuła "Czarnej listy". Pierwsze informacje, jakie otrzymujemy, kojarzą się nie tyle z kryminałem, ile z jakąś historią stricte obyczajową — wspomniany Stasow, moskiewski milicjant przebywający na wakacjach, opowiada o swoim nieudanym, zakończonym niedawnym rozwodem związku z Ritą, kapryśną pięknością, pracującą jako krytyk filmowy. Oboje na zmianę opiekują się dzieckiem (głównym obowiązkiem Rity jest dostarczania dziecku owoców i warzyw), dlatego też teraz kilkuletnia, pochłaniająca książki Lila spędza wakacje z ojcem w nadmorskim kurorcie, w którym odbywa się także festiwal filmowy z udziałem największych gwiazd rosyjskiej kinematografii. Kiedy zostaje zamordowana jedna z aktorek, Władisław postanawia wyjaśnić nieporozumienie, wynikłe z puszczonej kiedyś przez niego plotki, i tak wplątuje się w całą sensacyjną aferę.
Pozornie rozczarowujący może być nie tylko sam bohater, nie tylko samo zawiązanie intrygi, ale, co gorsza, sama już intryga, w wielu miejscach igrająca ze zdrowym rozsądkiem odbiorcy. Dlaczego bowiem festiwal nie zostaje przerwany nawet po kolejnym, a później jeszcze kolejnym morderstwie? Dlaczego tak ważną sprawę prowadzi żółtodziób, któremu Stasow po kryjomu pomaga? Wreszcie — dlaczego tajemniczy prześladowcy robią wszystko, by Władisław z miasta wyjechał, włączając w to takie pomysły, jak podsunięcie mu darmowej wycieczki, lub — gdy po dobroci nie skutkuje — skonstruowanie bomby, która ma pozbawić rąk jego córeczkę? Dlaczego po prostu go nie zabiją, skoro nie mają najmniejszych oporów zabijać artystów, nawet w miejscach publicznych?
Marinina nie pozostawia jednak tych nurtujących pytań bez odpowiedzi, tyle że zwyczajnie się z nimi nie śpieszy. Kiedy odpowiedzi te przyjdą, wszystko ułoży się w miarę sensowną, choć niekoniecznie zaskakującą całość. Paradoksalnie największa wartość "Czarnej listy" tkwi w braku suspensu, w przeciętności bohatera, w mało spektakularnej akcji. Wartością tą jest po prostu realizm, autentyczność, zarówno postaci, jak i przedstawianych zdarzeń. Wprawdzie wątek z weteranami wydaje się odrobinę naciągany, lecz Marinina zastosowała świetny chwyt, dzięki któremu wątek ten działa trochę jak obosieczny miecz. Zaznaczając mianowicie, że prawie nikt w owe zdarzenia Stasowowi nie uwierzył, stawia sceptycznie nastawionego czytelnika po stronie niedowiarków — a co za tym idzie, nie tylko może spowodować u niego lekki dysonans poznawczy, lecz przy okazji zwiększa jeszcze realizm powieści, bowiem w jej historii dramatyczne zdarzenia rozgrywać się mogą właśnie dlatego, że prawie nikt nie bierze ich na poważnie.
Dzięki realizmowi "Czarna lista" jest nie tylko dość udanym kryminałem, lecz przy okazji powieścią traktującą o szeroko pojętych układach, które w Rosji są przecież szczególnie dokuczliwe. Kwestie społeczne i polityczne Marinina poruszyła zatem nie pod postacią ciągłych dygresji sfrustrowanego bohatera (jak to często ma niestety miejsce w polskich współczesnych kryminałach), lecz uczyniła z nich niezbędne tło przedstawionych zdarzeń, tło, które — jak zresztą zauważa sam Stasow — nie jest tu tylko tłem, przeniesione na plan pierwszy stanowi bowiem klucz do rozwiązania zagadki.
Marinina przypomina także, że dobry kryminał musi być jednocześnie dobrą książką psychologiczną, bowiem jedynie dobry zmysł psychologiczny autora pozwala na umiejętne przedstawienie motywacji bohaterów. Dla pisarki od atrakcyjności bohatera ważniejszy jest zatem jego rzetelny portret psychologiczny, tak jak wspomniany realizm ważniejszy jest od nagłych zwrotów akcji — co zresztą wcale nie zmniejsza napięcia, jakie towarzyszy lekturze "Czarnej listy". I choć finalnie książka może dla nikogo nie być szczególnie atrakcyjna — nie tylko fani prymitywnych kryminałów znajdą dla siebie „ciekawsze” pozycje, lecz i fani ambitniejszej tego typu rozrywki łatwo trafią na lepsze tytuły — pozostaje jednak rzetelnie skonstruowanym, wciągającym i przede wszystkim niegłupim kryminałem.
| Fabuła |
4 |
| Interpretacja |
4
|
| Efekty specjalne |
|
| Grafika i estetyka opakowania |
4 |
| Jakość techniczna nagrania |
4 |
| Ogólne wrażenie |
4 |
|