Łukasz Partyka, źródło: Gazeta.pl
Minął kolejny tydzień a Ty nie znalazłeś czasu na czytanie? Jest sposób by uciszyć słuszne wyrzuty sumienia. Audiobooka można słuchać w tramwaju, samochodzie i na siłowni. Wystarczy odtwarzacz plików mp3.
Ameryka zakochała się w audiobookach. Oficjalne statystyki organizacji Audio Publishers Association zrzeszającej wydawców nagrywanych książek podają, że rok temu rynek w samych USA wart był prawie 900 milionów dolarów i stopniowo rósł. Nowsze szacunki mówią już o dwóch miliardach. Wielu uważa, że właśnie audiobooki mogą uratować malejącą popularność literatury związaną z spadkiem sprzedaży książek. Powoli ich czas nadchodzi także w Polsce. 12 lutego startuje wielka kolekcja audiobooków Gazety Wyborczej, na którą składa się 21 świetnych powieści w interpretacji 21 najwybitniejszych polskich aktorów.
Nie tylko dla niewidomych
Pierwsza książka do słuchania powstała w 1975 roku w Bogocie. Autorem zbioru opowiadań nagranych po hiszpańsku był kolumbijski pisarz David Sanchez Juliao. Początkowo, audiobooki uważane były za doskonałe rozwiązanie dla osób niewidomych i niedowidzących. Ale nagrania dla nich to odrębny segment - cenione są książki czytane w taki sposób, w jak mówimy na co dzień, z pochrząkiwaniem, nierównym tempem, a nawet z szelestem kartek. Osoba niewidoma ma wówczas wrażenie, jakby czytano to specjalnie dla niej. Podobne chropowatości stylu są wykluczone w książkach nagrywanych dla pozostałych klientów. Głos aktora musi być wówczas "przezroczysty", bo wszelkie niedociągnięcia dekoncentrują przeciętnego słuchacza. Czasem nawet wybitny aktor teatralny nie potrafi uporać się z tym zadaniem. Ale właśnie dobrzy aktorzy są szczególnie cenieni, bo amatorski głos nie zawsze się sprawdza.
Książki audio mogą być też czytane z podziałem na role, lub wręcz inscenizowane - wówczas bardzo na miejscu są efekty dźwiękowe wynikające z fabuły. Tak jak w słuchowiskach radiowych.
Bez papieru, ale też bez monitora
Rozwój rynku audiobooków postawił przed wydawcami kilka specyficznych problemów. Nie ma na przykład jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co zrobić z przypisami? Aktorzy czasem je pomijają, czasem zaś - choć powszechnie uważa się to za rozwiązanie najgorsze z możliwych - sygnalizują każdorazowo mówiąc 'przypis' i 'koniec przypisu'. Firma Time Warner AudioBooks zastosowała jeszcze inne rozwiązanie: głos czytającego jest filtrowany - brzmi ciszej i słabiej, tak, jakbyśmy słyszeli go przez telefon.
Jeszcze większe kłopoty sprawiają wykresy, dziwactwa typograficzne (jak trzy puste strony mające istotne znaczenie dla treści książki) i rysunki wplatane w tekst, jak chociażby znane z "Małego Księcia" portrety węży boa i baranków. Albo wkraczające do naszej kultury emotikony z komunikatorów internetowych. Każdy internauta wie, co oznacza :-(, ale jak właściwie przeczytać to na głos?
Twórcy dźwiękowych wersji najczęściej opisują wszystko, co widać w druku, albo tak przeformułowują treść, żeby zachować sens całości. Literatura znalazła w końcu sporo sposobów oddania smutku, zanim pojawił się internet i emotikony.
W ogóle można też pominąć niewygodne fragmenty, jeśli zachodzi podejrzenie, że raczej znudzą słuchacza niż posuną fabułę do przodu. Skracane i upraszczane książki audio są zresztą dość częstym rozwiązaniem.
Czasami wprawdzie wydawca dołącza wszystkie wykresy i ilustracje jako osobne pliki na płycie CD, żeby można było obejrzeć je na komputerze. Sęk w tym, że z książek audio korzysta się najczęściej bez komputera.
W korku i na siłowni
Czytelnictwo drukowanych książek (i prasy) kurczy się w wyniku ekspansji mediów elektronicznych z internetem na czele. Książki audio przydają się wówczas, gdy w ogóle nie możemy sobie pozwolić ani na oglądanie, ani na czytanie. Na niełatwym rynku księgarskim była to do niedawna niewielka nisza. Teraz wyrasta na potężne medium masowe.
Audiobooków słucha już co czwarty Amerykanin. Coroczne ankiety APA pokazują, że amerykańscy użytkownicy książek audio są z roku na rok coraz młodsi, a także - coraz bogatsi i lepiej wykształceni. To oznacza dobre perspektywy dla branży.
Równie dynamicznie rozwija się ten rynek tuż za naszą zachodnią granicą. Rok temu tylko co czwarty Niemiec deklarował, że nigdy się z nimi nie zetknął. Ponad 30 procent Niemców (w tym aż 34,4 procenta Niemek) używa ich często, a ponad 40 procent raz na jakiś czas.
Ludzie wprawdzie często kupują nagrywane książki dla swoich dzieci, potwierdzono bowiem ich skuteczność w rozwoju słownictwa (książki audio przyspieszają też naukę czytania!), ale większość klientów kupuje je dla siebie. Prym wiedzie beletrystyka, chociaż wydawałoby się, że jeśli już słuchamy, zamiast czytać, powinniśmy słuchać jakichś poradników, albo uczyć się języków obcych.
Zakładka nadal się przydaje
Kasety magnetofonowe oczywiście wychodzą z użytku, podobnie zresztą dzieje się z płytami CD. Stopniowo coraz większy udział w sprzedaży audiobooków ma internet i skompresowane pliki dźwiękowe, dzięki którym można zmieścić wiele godzin nagrania.
Analitycy przyznają, że pojawienie się formatów mp3 czy ogg, oraz coraz lepszych odtwarzaczy z iPodem na czele pozwoliło wreszcie na wygodne przesłuchiwanie całych książek bez ciągłego zmieniania kaset czy płyt. CD miały zresztą poważną wadę - jeśli wydawca nie podzielił nagrania na krótkie kawałki, nie było łatwo wrócić do miejsca, gdzie się skończyło ostatnio. Pod tym względem nad CD górowała nawet stara dobra kaseta MC. Dlatego także nabywcy CD zgrywają zawartość płyt na odtwarzacze mp3. Nowsze z tych urządzeń wyposażane są coraz częściej w funkcję, która przypomina tradycyjną zakładkę - do nagrania powracamy w miejscu w którym poprzednio przerwaliśmy "lekturę". A jeśli ktoś słucha w samochodzie, specjalne urządzenie prześle sygnał radiowy z odtwarzacza do radia samochodowego.
Tymczasem w internecie, obok nieśmiałych księgarni audio, rozrastają się biblioteki darmowych audiobooków nagrywanych przez amatorów, lub za pomocą syntezatorów mowy. Podobne przedsięwzięcia w języku angielskim są już bardzo zaawansowane.
W ten sposób rodzi się bardzo szeroki rynek, na którym znajdą coś dla siebie zarówno amatorzy darmowych nagrań, jak i poszukiwacze książek audio, które dzięki interpretacji wybitnego aktora nabierają szczególnych walorów. Wszystkich do audiobooków przyciąga niewesoła konstatacja: kto ma dzisiaj czas czytać książki?
|